Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 2 maja 2013
Imagin z Liam'em: 7 rozdział
W szpitalu wzięli Liam'a na salę numer 69 na 3 piętrze. Wszyscy siedzieliśmy na korytarzu, czekając, aż będziemy mogli zobaczyć Liam'a ostatni raz.
Dokt: Możecie wejść do Liam'a.
Wszyscy weszliśmy po cichu do sali. Liam leżał ze łzami w oczach, patrząc się na nas. Położyłam się koło Liam'a. Popłakałam się, reszta też. Chłopcy nie mogli znieść tego widoku, dlatego wyszli - dziewczyny też. Zostawili nas samych, by sami mogli się uspokoić.
R: Będę za Tobą tęskniła! Nie wiem, co bez Ciebie zrobię!
Li: Ja też będę tęsknił, ale będę się Tobą opiekował, pamiętaj! Kocham Cię!
R: Ja też Cię kocham!
Pocałowałam ostatni raz Liam'a, wstałam ze szpitalnego łóżka i wyszłam na korytarz. Zanim wyszłam, obejrzałam się za Liam'em parę razy, by nie zapomnieć jego widoku.
R: Wejdźcie teraz Wy.
N: Wy wchodźcie, ja zaraz dojdę.
Blondyn usiadł obok mnie i czule mnie objął. Wtuliłam się w niego. Mocno mnie trzymał.
N: Wiesz, że możliwe jest, że za paręnaście godzin będę Twój?
R: Wiem, Niall. Wiem...
N: Nie płacz już. Będzie dobrze.
R: Mam taką nadzieję, ale bez Liam'a sobie nie poradzę.
N: Masz mnie, masz dziewczyny, masz chłopaków. Czego będziesz jeszcze oczekiwać? Liam będzie Twój, tam na górze, jak kiedyś się tam znajdziesz, będzie cały Twój. Wiesz, że ja próbuję być ciągle przy Tobie i być dla Ciebie kimś więcej, niż tylko najlepszym przyjacielem, ale jak już mówiłem - Liam będzie Twój, on będzie się Tobą przecież opiekować.
R: No tak, wiem. Ale powiedz mi... Co zrobisz, gdyby Liam właśnie w tej chwili umarł?
N: Pewnie płakałbym, jak i reszta.
Po chwili wszyscy wyszli z sali.
Lou: Rose... Liam Cię prosi.
Wstałam z krzesła. Przytuliłam wszystkich i weszłam do sali. Usiadłam obok szpitalnego łóżka Liam'a.
R: Co się stało, kochanie?
Li: Chcę z Tobą jeszcze pobyć.
R: Dobrze, będę z Tobą cały czas!
Pocałowałam czule bruneta.
Li: Wiesz, że Cię kocham?
R: Wiem, skarbie. Wiem.
Li: Prześpij się może. Od paru nie dni już nie spałaś, żyjesz tylko dzięki kawom. Drzemnij się.
R: Dobrze.
Złapałam mocno rękę brązowookiego. Wtuliłam się w nią, po czym zasnęłam.
-----
Zostaw po sobie jakiś ślad! :) xx
>ASK<
>TWITTER<
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz