Łączna liczba wyświetleń
środa, 22 maja 2013
Imagin z Liam'em: 10 rozdział
(Włącz: One Direction - Moments)
Prez: Dziś w nocy zmarł sławny wokalista z zespołu One Direction - Liam Payne! Chłopcy z zespołu, ich rodziny, przyjaciele i dziewczyna Liam'a - Rose - są pogrążeni w smutku. Jutro odbędzie się pogrzeb wokalisty w Londynie. Współczujemy Wam!
R: Nie no, ja już nie mogę wytrzymać! Przełącz to!
Niall przełączył na kolejny kanał.
N: Znowu wiadomości. Przełącz...
R: Nie! Zostaw!
N: No dobrze, jak tego chcesz...
Znowu leciały wiadomości, w których była mowa o śmierci Liam'a. Miałam tego zupełnie dość, ale chciałam usłyszeć, co tym razem mają do powiedzenia w tej sprawie.
Prez: Dziś pod szpitalem, w którym zmarł słynny wokalista z zespołu One Direction - Liam Payne - spotkaliśmy jego dziewczynę - Rose. Oto krótki fragment rozmowy:
"Red: Rose! Rose! Powiedz nam, jak się czujesz po śmierci Liam'a?
R: Zagubiona, nie kochana... Czuję się, jakbym ledwo co żyła...
N: Rose, chodźmy już.
Red: Niall! Czy ty jesteś w związku z Rose?
N: Nie ważne! Rose! Chodź!".
Jak myślicie, czy Niall spełni ostatnią "koncertową" wolę Liam'a?
R: Fajnie! Dzięki za przypomnienie!
Popłakałam się. Niall w ułamku sekundy znalazł się obok mnie, tuląc mnie. Zrobiło mi się ciepło na duszy.
N: Przestaniesz już płakać, moja księżniczko?
R: Ja... jestem Twoją... księżniczką?
N: Tak, przecież dobrze wiesz, co do Ciebie czuję.
R: No tak, przepraszam Cię, ale brakuje mi Liam'a, a on zawsze powtarzał ten tekst: "Przestaniesz już płakać, moja księżniczko?". Teraz, gdy ty to powiedziałeś, jakoś tak przypomniałeś mi Liam'a, ale...
N: Tutaj nie ma żadnego ale!
Pocałował mnie czule. Uszłyszałam jakieś dziwne dźwięki. Nie przejęłam się tym, ponieważ przeniosłam się zupełnie na inną planetę.
Wsz: CZEŚĆ, ROSE!
N: Ciszej!
Lou: No okay.
Wszyscy usiedli obok mnie. Nie ruszałam się. Chłopcy zaczęli mi krzyczeć, chuchać do ucha, ale ja nic sobie z tego nie robiłam - po prostu mnie to nie ruszało. Łzy zaczęły mi cieknąć po twarzy jedna za drugą. Spływały od mokrych od płaczu oczu aż po szyje, wślizgując mi się pod bluzę. Harry kucnął przede mną, ocierając mi łzy kciukiem.
H: Rose, dobrze się czujesz?
Zamarłam. Nie zdołałam wydobyć z siebie żadnego słowa, bo byłam ciągle na innym świecie - na którym Liam do mnie przemawiał. Ciągle czułam, jak łzy mi zjeżdżają coraz szybciej, coraz więcej, aż zaczęły piec mnie oczy. Nie mrugałam od ponad 20 minut. Harry potrząsnął mną lekko, bym się ocknęła, lecz nic z tego.
Li: Pamiętaj, że ja będę na każde Twoje zawołanie!
Nagle postać ducha Liam'a w białym garniturze znikła - tak po prostu się rozpłynął. Szybko się ocknęłam i wtuliłam w któregoś z chłopaków, płacząc jeszcze bardziej.
Z: Ej, ej. Kochana! Co się stało?
R: Naprawdę chcecie wiedzieć?
Wsz: Tak!
R: No dobrze...
Zaczęłam im opowiadać, co mi się działo w tamtej chwili przez 25 minut...
---------
>ASK<
>TWITTER<
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz