To mój nowy imagin. Mam nadzieję, że się spodoba :)
---
N - Nicole (główna bohaterka)
K - Katherine (przyjaciółka Nicole)
Z - Zayn
H - Harry
L - Louis
Li - Liam
Na - Niall
Wsz - Wszyscy
---
N: Nie wierzę! To już trzy lata!
Wykrzykiwałam prosto do ucha Katherine, jak bardzo się cieszę. Katherine patrzyła się na mnie pytająco.
K: Z czego ty tak ciągle się dziś cieszysz? Jakie trzy lata? O co ci chodzi?
N: Jeju, Kath! Ciągle ci o nich opowiadam!
K: Aha, to tych pięciu chłopaków w tym zespole, co go słuchasz? O to ci chodzi?
N: Tak, tak! O to mi chodzi! Dziś są trzy lata, odkąd są w zespole i także ja trzy lata jestem już Directioner.
K: No tak, przepraszam Nic.
Przytuliłam Kath bardzo mocno, po czym weszłam na Twittera. Dziewczyny pisały tam, że chłopcy są na mieście. Wpadłam na pomysł.
N: Katherine, idziemy na miasto? Przy okazji może skoczymy do Starbuck'sa?
K: Pewnie, chodźmy!
Wyszłyśmy z mojego domu i poszłyśmy w stronę miasta.
K: Nicole, chodź na shake'a do Starbuck'sa! Najlepiej czekoladowego!
N: No dobrze, to chodź.
Gdy weszłyśmy do kawiarni - jak prosiła Kath - kupiłyśmy sobie po shake'u czekoladowym i ponownie wyszłyśmy na miasto. Rozmawiałyśmy o wszystkim, przy czym rozglądałam się za 1D. Tak się rozgadałam, że nie zauważyłam, kiedy szłam do Kath przodem. W pewnej chwili poczułam mocne uderzenie w plecy, po czym upadłam. Siedziałam w pół leżąco na chodniku oblana shake'iem. Osoba, z którą się zderzyłam szybko się podniosła i pomogła mi wstać. Gdy się podniosłam, zauważyłam cudowne, brązowe oczy, w które wpatrywałam się ze zrozumieniem.
Z: Przepraszam, jestem głupi! Mogłeś iść przodem, przepraszam jeszcze raz! Chodź do mnie, pomogę ci, jakoś tą plamę z kumplami zetrzeć! Chodź!
N: Przepraszam, ale jestem z przyjaciółką.
Z: Nic nie szkodzi. Przyjaciółka też może iść z nami.
N: No to chodźmy!
Poszliśmy do domu chłopaka. Gdy weszliśmy, usłyszeliśmy dziwne dźwięki.
L: Giń zła istoto! Giń!
Na: Nie zginę, chyba że ty zginiesz!
Z: Co za dzieciaki... chłopaki, przyprowadziłem wam koleżankę!
Nagle chłopak zapalił w przedpokoju światło u ujrzałam smukłą postać... Zayna z One Direction! Od razu rzuciłam mu się na szyję.
Z: Ej, ej! Rozumiem, że mnie poznałaś, ale nie wiem, jak ty masz na imię.
N: Nicole... a to moja przyjaciółka Katherine.
Z: Miło mi was poznać! Chłopaki, chodźcie na dół!
Gdy chłopcy zbiegli na dół, również rzuciłam się na nich i dałam im buziaka w policzek.
Wsz: Uuuu, jak miło!
Z: No dobra, to chodź, usuniemy tą plamę, ale najpierw skoczę po bluzę jakąś dla ciebie.
Gdy Zayn przyniósł mi bluzę, poszłam do łazienki się przebrać. Ściągnęłam zaplamioną koszulkę, a ubrałam bluzę Zayna - tak cudownie pachniała!
N: Zayn, sama wstawię do prania bluzkę!
Wyszłam do reszty, po czym zaczęliśmy - a raczej chłopcy - zaczęli nas poznawać.
***
Parę dni temu ja i Zayn zostaliśmy parą...
N: Kocham Cię, Zayn!
Z: Ja Ciebie też kocham, Nicole!
---
Przepraszam za koniec. Pisałam tego imagina dawno, więc wiecie xd Pierwsze nigdy nie wychodzą xd
ASK | TWITTER | INSTAGRAM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz